Ze wszystkich współczesnych chorób rak przeraża najbardziej. Diagnoza choroby nowotworowej przewraca świat do góry nogami.

Opieka nad pacjentem onkologicznym

Moja historia sięga czasów kiedy jako młoda pielęgniarka pracowałam z chorymi na raka pacjentami i ich rodzinami. Tak, z rodzinami. W leczenie choroby nowotworowej zaangażowane są przecież całe rodziny. Każda z tych historii miała na mnie wpływ.

Każde zwycięstwo nad chorobą nowotworową było źródłem radości.

Pracując w zawodzie pielęgniarki zajmującej się pacjentami onkologicznymi ciężko jest odciąć emocje. Dopiero czas, doświadczenie i wiedza nauczyły mnie pewnego dystansu, bez którego nie można byłoby dobrze wykonywać swojej pracy.

Chorzy rodzice

A jednak w chwili kiedy dowiedziałam się, że moja mama zachorowała na raka trzustki. kolana się pode mną ugięły. Mama, z wykształcenia również pielęgniarka, która tyle mnie nauczyła i pomogła tylu pacjentom. teraz stała się jednym
z nich i sama potrzebowała pomocy.

Lęk przed utratą najbliższej osoby paraliżuje. Upłynęło trochę czasu zanim odzyskałam wiarę, że będę pomocna i dam radę się mamą sama zaopiekować, mimo, że miałam wtedy dwójkę małych dzieci i mnóstwo innych obowiązków. Zorganizowałam wszystko, co wydawało się potrzebne, w tym łóżko i materac przeciwodleżynowy.

Toaleta pacjenta leżącego. Pomoc pielęgniarki w domu

Im choroba bardziej postępowała, tym było mi trudniej. Sama toaleta pacjenta leżącego jest bardzo ciężka, Zmiana bielizny, pościeli, administracja leków, wszystko wymaga wysiłku i czasu. Do dziś wspominam z wdzięcznością pielęgniarkę, która pod koniec życia mojej mamy przychodziła dwa razy w tygodniu, żeby mi pomóc, bo po prostu brakowało mi sił. I choć był to najcięższy okres w moim życiu to dałam radę. Moja mama była jeszcze ze mną przez 10 miesięcy. Odchodziła wiedząc, że przekazała mi swoją wiedzę, cierpliwość i empatię.

Siedem lat później na raka nerki zachorował mój tata. Z wielkim bólem umieściłam go w hospicjum, bo jego choroba nowotworowa przebiegała bardziej gwałtownie niż u mamy, a poza tym był prawie dwumetrowym mężczyzną, ważącym sto kilogramów i wiedziałam, że fizycznie nie dam rady się nim opiekować.  Wiem też, że czuł się bardzo niekomfortowo, kiedy córka zmieniała mu pieluchę. Był to więc jedyny rozsądny wybór. Byłam z nim codziennie w ciągu dwóch miesięcy i też odszedł trzymając mnie za rękę.

Pomoc onkologiczna Warszawa

Często myślę o pacjentach i ich rodzinach, wiem w jakiej są sytuacji i jak ich przeraża przyszłość. Wiem jak ciężka psychicznie i fizycznie jest opieka nad pacjentem leżącym i nierzadko cierpiącym. Między innymi dlatego powstał Medbest onkologia, jako pomoc onkologiczna, by choć trochę ułatwić ciężki okres powrotu pacjenta do domu po terapii czy operacji.